Dziś po polsku.

Nagranie ze strażakami obiegło sieć. "Czegoś podobnego w życiu nie widziałem"

Tylko trzy minuty od pierwszej syreny - tyle czasu potrzebowali strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w lubelskim Ostrówku na dotarcie do remizy, przebranie się i wyjazd na akcję ratunkową. Opublikowane w mediach społecznościowych nagranie zachwyciło internautów.

Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Ostrówku w województwie lubelskim pokazali w mediach społecznościowych nagranie z wyjazdu na akcję ratunkową.

Trzy minuty od syreny do wyjazdu

Od pierwszego sygnału syreny alarmowej do wyjazdu minęły tylko trzy minuty. W tym czasie kilku strażaków dotarło do remizy, założyło ubrania ochronne i wyjechało na miejsce zdarzenia.

Część strażaków przyjechała samochodami, część przyszła pieszo, a jeden przyjechał rowerem.

OSP Ostrówek poinformowała, że zdarzenie miało miejsce w sobotę. Pomoc była potrzebna osobie z nagłym zatrzymaniem krążenia.

„Szybki wyjazd pozwolił nam sprawnie dotrzeć na miejsce, podjąć niezbędne działania ratownicze wspólnie z Zespołem Ratownictwa Medycznego oraz przygotować lądowisko dla śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego” – poinformowała OSP Ostrówek.
„Duma rozpiera, mając w szeregach tak zaangażowanych i gotowych do działania o każdej porze ratowników! Brawa dla Druhów!” – dodali strażacy.

Internauci chwalą ochotników

Nagranie szybko trafiło do internetu i ma już ponad pół miliona wyświetleń. Komentujący chwalili strażaków ochotników za szybkie działanie.

„Zawsze jak oglądam takie filmiki, to mam gęsią skórkę. Podziwiam. Szacun” – napisała jedna z osób.
„Ten filmik od zawycia syreny do wyjazdu trwa trzy minuty. Jak? To są bohaterowie” – napisała kolejna osoba.
„Czegoś podobnego w życiu nie widziałem. Ogromny szacunek i podziękowania!” – ocenił inny komentujący.

Sekcja: Polska

Więcej artykułów