Dziś po polsku.

Zarzut dla Huberta B., który potrącił rodzinę w Krakowie. Jest wniosek o areszt

- Hubert B. usłyszał zarzut tego, że 22 sierpnia tego roku umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym - przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Mowa o mężczyźnie, który w sobotę wjechał w rodzinę z dzieckiem idącą chodnikiem.

Hubert B. 22 sierpnia spowodował wypadek w Krakowie. Zginęły w nim dwie osoby dorosłe, a dziecko trafiło do szpitala z ciężkimi obrażeniami.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie potwierdził, że kierowca usłyszał zarzut umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Kierowca stracił panowanie nad autem

Hubert B. prowadził Volkswagena i nie zastosował się do ograniczenia prędkości do 30 km na godzinę. W rezultacie stracił panowanie nad pojazdem.

Według prokuratury samochód zjechał na chodnik. Szły tam trzy osoby: dwoje dorosłych i dziecko. Dorośli zmarli tego samego dnia, a dziecko doznało obrażeń wielu narządów, które zagrażały jego życiu.

Mężczyzna usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Chodzi o przestępstwo z artykułu 177 paragrafu 2 kodeksu karnego.

Wniosek o tymczasowy areszt

Hubert B. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Powiedział, że stracił panowanie nad samochodem przez nierówną nawierzchnię drogi.

Chciał wyprowadzić auto z poślizgu, ale mu się nie udało. Samochód obrócił się i uderzył w pieszych. Podejrzany powiedział też, że nie jechał za szybko.

Po przesłuchaniu mężczyzny, w obecności jego obrońcy, prokurator złożył do sądu wniosek o tymczasowy areszt na trzy miesiące. Rzecznik dodał, że świadome przekroczenie prędkości może mieć wpływ na wysokość kary.

Prokuratura nie stwierdziła dotąd, aby kierowca był pod wpływem środków odurzających.

Sekcja: Polska

Więcej artykułów