Dziś po polsku.

Lekcje religii wracają na tapet. Biskupi zaapelowali do rządzących

Z niepokojem płynącym z troski o młode pokolenia obserwujemy działania Ministerstwa Edukacji Narodowej - oświadczyli członkowie prezydium Konferencji Episkopatu Polski, apelując do rządzących o niezwłoczne przywrócenie właściwego miejsca lekcjom religii w szkole. Biskup skomentowali też decyzję MEN o obowiązkowym charakterze edukacji zdrowotnej od 1 września.

W poniedziałek Konferencja Episkopatu Polski opublikowała oświadczenie „Młody człowiek zasługuje na więcej”. Członkowie prezydium KEP napisali, że lekcje religii w szkołach nie są przywilejem Kościoła. Ich zdaniem są konstytucyjnym prawem uczniów i rodziców, związanym z wolnością sumienia i wyznania oraz prawem rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.

„Z niepokojem płynącym z troski o młode pokolenia obserwujemy działania Ministerstwa Edukacji Narodowej” – napisali hierarchowie.

Biskupi krytykują zmiany dotyczące religii

Biskupi wskazali na zakaz organizowania lekcji religii przed innymi zajęciami lub po nich. Krytykują też zmniejszenie liczby godzin religii do jednej tygodniowo, możliwość łączenia klas oraz usunięcie oceny z religii ze średniej ocen. Według nich te decyzje prowadzą do marginalizacji religii w polskiej szkole.

Prezydium KEP zaapelowało do rządzących o szybkie przywrócenie właściwego miejsca tym zajęciom oraz o realny dialog z przedstawicielami wspólnot religijnych.

Biskupi poparli także obywatelski projekt ustawy o obowiązkowych zajęciach z religii i etyki. Zgodnie z projektem dzieci i młodzież miałyby chodzić na co najmniej jeden z tych przedmiotów. Rodzice lub pełnoletni uczniowie mogliby wybrać religię albo etykę.

„Projekt ma na celu zapewnienie uczniom wychowania w wartościach moralnych i etycznych ważnych dla społeczeństwa oraz stabilizację regulacji w tym zakresie poprzez zapisanie ich w ustawie” – argumentują autorzy projektu.

Zastrzeżenia wobec edukacji zdrowotnej

W oświadczeniu biskupi odnieśli się też do decyzji MEN, zgodnie z którą od 1 września bieżącego roku edukacja zdrowotna ma być przedmiotem obowiązkowym. Ich zdaniem nie wystarczy, że moduł dotyczący seksualności pozostanie nieobowiązkowy. Wcześniej właśnie ta część programu budziła główne zastrzeżenia Kościoła katolickiego.

„Wychowanie tak wrażliwej sfery ludzkiego życia musi szanować prawo rodziców do decydowania o jego kształcie. Państwo powinno wspierać rodzinę w wychowaniu, a nie przejmować jej podstawowych funkcji” – napisali hierarchowie.

Duchowni uważają, że seksualność powinna być przedstawiana w kontekście małżeństwa i rodziny. Wyrazili też niepokój, że nie ma jasnego stanowiska, iż małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny.

Członkowie prezydium KEP stwierdzili również, że podczas tworzenia programu edukacji zdrowotnej zabrakło szerokiego dialogu ze środowiskami odpowiedzialnymi za wychowanie i uwzględnienia postulatów Kościoła katolickiego.

„Apelujemy o merytoryczne konsultacje z rodzicami, środowiskami wychowawczymi i wspólnotami wyznaniowymi oraz wspólne wypracowanie treści programowych szanujących światopogląd wszystkich rodziców, dzieci i młodzieży” – czytamy w oświadczeniu.

Sekcja: Polska

Więcej artykułów