Rosyjska nieruchomość w pobliżu szwedzkiej bazy. Wojsko podjęło decyzję
Szwedzkie siły zbrojne złożyły wniosek o wywłaszczenie nieruchomości należącej do obywatela Rosji, położonej tuż przy wejściu do strategicznej bazy marynarki wojennej na wyspie Muskoe. Sprawa od miesięcy budzi kontrowersje.
Szwedzkie siły zbrojne złożyły wniosek o przejęcie nieruchomości należącej do obywatela Rosji. Dom stoi tuż przy wejściu do ważnej bazy marynarki wojennej na wyspie Muskoe. Sprawa od miesięcy wywołuje kontrowersje.
Wojsko poinformowało, że jest to jedyna działka na wyspie, do której armia nie ma obecnie dostępu. Według komunikatu teren daje „wyjątkowe warunki do wzmocnienia obrony bazy Muskoe, zwłaszcza przed dronami”.
„Posiadanie nieruchomości przez osobę z rosyjskim obywatelstwem nie sprzyja Szwecji ani NATO, jest za to korzystne dla Rosji” – powiedział szef sztabu, generał Carl-Johan Edstroem.
Generał przypomniał, że Rosja rozwija drony powietrzne i morskie. Są one jednym z ważnych zagrożeń dla bazy.
Dom kupił rosyjski biznesmen
Szwedzkie media już wcześniej opisywały tę sprawę. Dom z działką przy brzegu, w archipelagu sztokholmskim na wyspie Muskoe, kupił w 2017 roku rosyjski biznesmen Stanisław Aleszczenko. Media łączą go z Kremlem.
Pod skałami wyspy Muskoe znajduje się baza szwedzkiej marynarki wojennej. W czasie zimnej wojny była tajna. Szwedzkie siły zbrojne wróciły do niej w 2019 roku.
Właściciele mówią, że nie wiedzieli
Szwedzkie Radio podało, że sąd nakazał Rosjaninowi zapłatę 700 milionów koron podatku, czyli około 64 milionów euro. Mężczyzna twierdził, że nie mieszka w Szwecji.
Formalnie rozbudowany dom o powierzchni 600 metrów kwadratowych należy do jego żony, Tatiany Sazonowej. Kobieta powiedziała mediom, że nie wiedziała, iż dom znajduje się przy obiekcie wojskowym.
Marynarka wojenna opuściła bazę Muskoe w 2004 roku. Władze Szwecji zmniejszały wtedy wydatki na wojsko, ponieważ uważały, że zagrożenie jest mniejsze. W skałach nadal działały jednak obiekty związane z obronnością, między innymi stocznia koncernu zbrojeniowego Saab.
Baza pozwala okrętom wpłynąć do wnętrza skał, gdzie nie są widoczne z powietrza. Wyspa jest połączona z lądem tunelem, z którego korzystają także cywile.
W czerwcu rząd Szwecji zlecił sędziemu Sądu Najwyższego przygotowanie opinii o prawnych możliwościach przejmowania przez państwo nieruchomości cudzoziemców w pobliżu baz wojskowych. Minister obrony Pal Jonson mówił wtedy o „nowych narzędziach” w razie podejrzeń, że nieruchomości mogą służyć na przykład do planowania sabotażu lub szpiegowania.
Sekcja: Świat
Więcej artykułów
- Trump prowokuje Kanadę. Chce zmienić nazwę jeziora Ontario
- „Gdzie zabić?” Najmłodszy syn Trumpa na celowniku Iranu
- Brytyjczycy przekażą Ukrainie tajne dane o pociskach. Rosja zapowiada zemstę
- Dramatyczna sytuacja wyjątkowych ptaków. Pisklęta umierają z głodu
- Przełomowa decyzja Norwegii. Takiej sytuacji nie było od ponad 70 lat
- „Jesteśmy zadowoleni”. Przedstawiciel Watykanu spotkał się z Ławrowem