Dziś po polsku.

Proces Jerzego Zięby. Świadek opowiedział o mumio

Przed Sądem Rejonowym Warszawa Śródmieście trwa proces Jerzego Zięby, jednego z najbardziej rozpoznawalnych propagatorów medycyny niekonwencjonalnej w Polsce. Został on oskarżony o sprzedaż produktów leczniczych bez wymaganych zezwoleń.

Przed Sądem Rejonowym Warszawa Śródmieście trwa proces Jerzego Zięby, znanego w Polsce propagatora medycyny niekonwencjonalnej. Prokuratura oskarża go o sprzedaż produktów leczniczych bez wymaganych zezwoleń.

Śledczy sprawdzają między innymi produkty CBD, nanosrebro, nanozłoto, wyciągi z trawy jęczmiennej i pszenicznej, beta karoten oraz mumio. Według prokuratury beta karoten i mumio mogły być niebezpieczne dla zdrowia i życia konsumentów. W przypadku beta karotenu chodzi o zalecaną dawkę, a w przypadku mumio o możliwe zanieczyszczenia.

Mumio przed sądem

Podczas ostatniej rozprawy zeznawał lekarz, który opisał właściwości mumio. Jest to substancja organiczno-mineralna, powstająca z rozkładu materii roślinnej w wysokich górach.

„To naturalny olej skalny powstający w górach m.in. w Kirgizji czy w Indiach”.

Świadek podkreślił, że skład mumio może być różny, zależnie od miejsca, z którego pochodzi. Dlatego trudno jednoznacznie zaklasyfikować ten produkt.

„To coś pomiędzy suplementem a żywnością specjalnego przeznaczenia”.

Lekarz przypomniał, że Unia Europejska uznała mumio za suplement diety. Zwrócił też uwagę, że leki muszą przejść badania, a suplementy diety mają inny status.

Sekcja: Polska

Więcej artykułów