Powódź na granicy Nepalu i Tybetu zbiera śmiertelne żniwo. Nowy bilans ofiar
Kolejne tragiczne wieści napływają z Nepalu i chińskiego Tybetu. Bilans ofiar śmiertelnych katastrofalnej powodzi, która wczoraj nawiedziła himalajskie tereny przygraniczne, wzrósł do 362 osób – informuje nepalska policja.
Powódź, która w środę nawiedziła tereny przy granicy Nepalu i chińskiego Tybetu, zabiła 362 osoby. Ponad 1,3 tys. osób nadal uważa się za zaginione. Służby ratunkowe prowadzą szeroką akcję poszukiwawczą.
Według najnowszych danych po nepalskiej stronie granicy znaleziono ciała co najmniej 359 osób. Najwięcej ofiar odnotowano w dystrykcie Chitwan, gdzie zginęły 132 osoby.
Wśród poszkodowanych są obywatele innych państw. Zaginione osoby pochodzą z 30 krajów, między innymi z Australii, Malezji, Ukrainy i Wielkiej Brytanii.
Indyjskie MSZ poinformowało, że nie udało się nawiązać kontaktu z 288 obywatelami Indii. Chińskie służby mówią o około 100 zaginionych obywatelach Chin na terenach Nepalu.
Cały czas trwa akcja poszukiwawcza
Do tragedii doszło w środę rano w tybetańskim powiecie Gyirong, tuż przy granicy z Nepalem. Jak podaje agencja Reuters, tragedię wywołało oberwanie się dużej masy lodu. Potwierdzają to zdjęcia satelitarne.
Osuwisko spowodowało wstrząs sejsmiczny o magnitudzie 5,2. Następnie doszło do gwałtownych powodzi błyskawicznych, które zalały doliny po obu stronach granicy.
W akcji uczestniczy ponad 4 tys. funkcjonariuszy nepalskiej policji. Pomagają służbom ratunkowym w poszukiwaniach i udzielaniu pomocy poszkodowanym. Co najmniej 66 osób wymaga hospitalizacji.
Władze Nepalu apelują do mieszkańców o szczególną ostrożność. Poziom wody w nowo powstałym jeziorze nadal się podnosi. Istnieje ryzyko kolejnych podtopień.
Pomoc i solidarność z mieszkańcami
Pomoc dla Nepalu zadeklarowały już Stany Zjednoczone, Unia Europejska oraz Indie. W okolicach zniszczonego przejścia granicznego w Gyirong pojawił się premier Chin, Li Qiang. Nadzoruje działania ratownicze i odwiedza poszkodowanych.
Do rodzin ofiar i wszystkich osób dotkniętych tragedią płyną wyrazy współczucia z całego świata. Dalajlama, duchowy przywódca Tybetu, zapewnił o swoich modlitwach za zmarłych. Wyraził też nadzieję, że w przyszłości zostaną podjęte działania, które pomogą zapobiegać podobnym katastrofom.
Sytuacja w regionie nadal jest bardzo trudna. Służby ratunkowe szukają zaginionych i pomagają potrzebującym. Władze apelują o wsparcie i solidarność z mieszkańcami poszkodowanych terenów.
Sekcja: Świat
Więcej artykułów
- Putin chce od Kima rakiet trzy razy potężniejszych niż dotychczas
- Atak w szkole w Niemczech. Są ofiary, sprawca zatrzymany
- Atak w niemieckiej szkole. Zginęły dwie osoby
- Rosja prosi Koreę Północną o dostawę rakiet. Ukraiński wywiad potwierdza
- Chciał zgwałcić i zabić byłą partnerkę. Plany 25-latka udaremniła... AI
- Nie żyje „rzeźnik Bałkanów”, skazany za ludobójstwo Ratko Mladić