Jest wniosek o areszt dla Radosława P.
„Jest wniosek o tymczasowe aresztowanie dla Radosława P. Prokuratura zawnioskowała o 3 miesiące” - przekazał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. To efekt śledztwa dotyczącego afery wokół giełdy kryptowalut Zondacrypto, w której pojawiają się wątki płatnej protekcji, uprzywilejowanych wypłat i powiązań z politykami.
W piątek po godzinie 15 funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości wyprowadzili Radosława P. z budynku prokuratury w Katowicach. Radosław P. jest prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Był to drugi dzień jego przesłuchania. Prokuratura Krajowa poinformowała, że czynności z jego udziałem zostały zakończone.
Jest wniosek o tymczasowe aresztowanie dla Radosława P. Prokuratura zawnioskowała o trzy miesiące. Czekamy na decyzję sądu w tej sprawie — poinformował minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Tę informację potwierdziła także rzeczniczka Prokuratora Generalnego, prokurator Anna Adamiak, podczas konferencji prasowej. Powiedziała, że prokurator obawia się, iż podejrzany może utrudniać śledztwo. Dodała też, że Radosławowi P. może grozić surowa kara. Z tych powodów prokurator złożył wniosek o areszt.
Radosław P. będzie czekał na decyzję sądu w policyjnym areszcie w Katowicach. Podczas przesłuchań złożył obszerne wyjaśnienia. Śledczy zabezpieczyli zegarek, aparat fotograficzny oraz pieniądze w polskiej i obcej walucie.
Zarzuty dla prezesa PKOl
Prokuratura przedstawiła Radosławowi P. zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych osób, gdy groziła niewypłacalność. Informację przekazał Waldemar Żurek, który jest także prokuratorem generalnym.
Za płatną protekcję grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia. Za zaspokojenie jednej grupy wierzycieli kosztem innych osób grozi do dwóch lat więzienia.
Według nieoficjalnych informacji Radosław P. miał odzyskać wszystkie pieniądze zainwestowane w giełdę Zondacrypto. W tym samym czasie wypłaty innych klientów miały być zablokowane. Media informowały także o zegarku wartym 40 tysięcy euro, który miał być prezentem od Przemysława Krala, szefa giełdy. Radosław P. twierdził jednak, że sam zapłacił za zegarek, a Kral tylko pomógł mu go kupić.
Śledztwo w sprawie Zondacrypto
Prokuratura Regionalna w Katowicach rozpoczęła śledztwo w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto w kwietniu 2026 roku. Do tej pory wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o możliwych oszustwach na dużą kwotę i praniu brudnych pieniędzy.
Na początku sierpnia śledztwo połączono ze sprawą zaginięcia założyciela giełdy, Sylwestra Suszka. Zaginął on w 2022 roku. Obecnie sprawę prowadzi śląski wydział Prokuratury Krajowej.
Problemy Zondacrypto zaczęły być widoczne na początku kwietnia 2026 roku. Media informowały wtedy o poważnych problemach finansowych giełdy. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, pokazała, że rezerwy bitcoinów giełdy spadły o 99 procent. Użytkownicy masowo zgłaszali problemy z wypłatą pieniędzy.
Od października 2025 roku Zondacrypto była głównym sponsorem PKOl. W kwietniu 2026 roku prezes Radosław P. zapowiedział jednak, że komitet zerwie umowę, jeśli nie otrzyma kolejnej części pieniędzy. 30 kwietnia neon sponsora usunięto z siedziby PKOl w Warszawie.
Były agent CBA i kontakty z politykami
W piątek rano w katowickiej prokuraturze pojawił się także Artur Chodziński, były agent CBA. Powiedział, że przyjechał, aby dowiedzieć się, jaki ma status w śledztwie.
Nie zamierzam ani się ukrywać, ani obciążać nikogo wiedzą o przestępstwach. Nie mam wiedzy o przestępstwach popełnionych przez inne osoby. Chcę dowiedzieć się, co się dzieje — powiedział Chodziński.
Nazwisko Chodzińskiego pojawia się w mediach w związku z jego kontaktami z Przemysławem Kralem i politykami. Były agent CBA miał przekazać Kralowi informację o możliwości wsparcia finansowego fundacji Zbigniewa Ziobry.
Przemysława Krala wcześniej nie znałem. Nie znałem również Zondacrypto. O nim i o możliwości wsparcia finansowego powiedział mi Artur Chodziński, były wysoki funkcjonariusz CBA, którego znałem, ceniłem i uważałem za osobę wiarygodną — tłumaczył Zbigniew Ziobro.
Zbigniew Ziobro jest obecnie ścigany przez polskie służby. W sprawie pojawiają się także informacje o spotkaniach na Ibizie. Mieli w nich uczestniczyć poseł PiS Michał Moskal, Przemysław Kral i Artur Chodziński.
Według doniesień Michał Moskal rozmawiał z przedstawicielami giełdy o możliwej współpracy. Poseł twierdzi jednak, że kontaktował się z Kralem tylko raz. Chodziński mówił, że to on zaproponował spotkanie. Koszty podróży i hotelu zapłacił z własnych pieniędzy, a później zwrócił mu je Michał Moskal.
Sekcja: Polska
Więcej artykułów
- „Husarze” meldują się w Polsce. Pięć nowych F-35 wylądowało w Łasku
- Nadciąga załamanie pogody w Polsce. MSWiA: Służby w pełnej gotowości
- Międzynarodowa akcja służb. Zatrzymano podejrzanych o śmiertelne pobicie w Krakowie
- Wyskoczył z czwartego piętra, by ratować życie. Dramatyczny pożar w Wejherowie
- Dramat w Świnoujściu. Dzieciom przez pomyłkę podano płyn do dezynfekcji
- Afera Zondacrypto. Morawiecki chce powołania komisji śledczej