Rosja zwróciła się do Finlandii z sugestią zakazu demonstracji przed rosyjską ambasadą w Helsinkach w dniu wyborów parlamentarnych do Dumy – potwierdziło fińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Rosyjska ambasada w Helsinkach, fot.
Rosja zwróciła się do Finlandii z propozycją zakazu demonstracji przed rosyjską ambasadą w Helsinkach w dniu wyborów parlamentarnych do Dumy. Potwierdziło to fińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Rosja oczekuje większych środków bezpieczeństwa w pobliżu ambasady oraz czasowego zakazu protestów. Ministerstwo przekazało tę informację w oświadczeniu, które w niedzielę cytowały fińskie media.
W Finlandii policja nie zakazuje jednak demonstracji z wyprzedzeniem.
„Na szczęście w Finlandii można demonstrować. Miejmy nadzieję, że rosyjska nota zainspiruje ludzi do demonstracji” – napisał na platformie X Timo Heinonen, poseł Koalicji Narodowej (KOK), partii premiera Petteriego Orpo.
Budynek ambasady Rosji, wcześniej ZSRR, powstał w czasach Stalina. Zbudowano go w stylu sowieckiego klasycyzmu. Mieszkańcy Helsinek nazywają go „Fabryką”.
Ambasada stoi przy ulicy Tehtaankatu, czyli Fabrycznej, w prestiżowej dzielnicy Ullanlinna. Protest przed ambasadą odbył się już podczas wyborów prezydenckich w Rosji w 2024 roku.
Głosowanie w wyborach do Dumy w rosyjskiej placówce zaplanowano na 20 września. W Moskwie odbyły się już protesty przeciwko niedopuszczeniu do tegorocznych wyborów partii „Jabłoko”. Partia sprzeciwia się wojnie na Ukrainie i chce jej zakończenia.
W Finlandii mieszka około 100 tysięcy osób rosyjskojęzycznych. Około co trzecia osoba z tej grupy ma obywatelstwo Rosji, a niektórzy mają także obywatelstwo fińskie.
Po ataku Rosji na Ukrainę w 2022 roku do Finlandii przeprowadziło się ponad 6 tysięcy Rosjan. Była to rekordowa liczba w jednym roku od upadku ZSRR w 1991 roku.
Sekcja: Świat