Dziś po polsku.

Zginęli rodzice, dziecko w szpitalu. Jest decyzja władz Krakowa po tragicznym wypadku

Po tragicznym wypadku, w którym zginęli rodzice ośmiomiesięcznego chłopca, a dziecko w ciężkim stanie trafiło do szpitala, władze Krakowa rozpoczęły analizę możliwych zmian w organizacji ruchu na ulicach Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocie. Celem jest zwiększenie bezpieczeństwa w rejonie, gdzie doszło do tragedii.

Tragiczny wypadek na Zabłociu

W sobotę na ulicach Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocie w Krakowie doszło do tragicznego wypadku. Samochód potrącił rodzinę. Zginęli rodzice ośmiomiesięcznego chłopca, a dziecko w ciężkim stanie trafiło do szpitala.

Według śledczych 26-letni Hubert B. jechał za szybko, stracił panowanie nad samochodem i wjechał w rodzinę na chodniku. Wstępna opinia eksperta mówi, że Volkswagen Golf jechał około 70 km/h. W tym miejscu limit prędkości wynosi 30 km/h.

Miasto analizuje zmiany

Pełniący funkcję prezydenta Krakowa Stanisław Kracik polecił urzędnikom sprawdzić, jakie zmiany można wprowadzić na ulicach Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocie. Ich celem jest większe bezpieczeństwo pieszych i zmuszenie kierowców do jazdy zgodnej z przepisami.

W poniedziałek krakowski magistrat poinformował, że analiza już się zaczęła. Władze miasta chcą znaleźć rozwiązania, które pomogą zapobiec podobnym tragediom w przyszłości.

Śledztwo trwa

Urząd miasta zaapelował do kierowców o szczególną ostrożność na ulicach Krakowa. Przypomniał, że przestrzeganie przepisów i limitów prędkości jest ważne dla bezpieczeństwa kierowców oraz pieszych.

Hubert B. usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Został tymczasowo aresztowany. Śledczy nadal badają dokładne okoliczności zdarzenia.

Sekcja: Polska

Więcej artykułów