Dziś po polsku.

Ostrzeżenie z Finlandii ws. Rosji. „Jestem coraz bardziej pesymistyczny”

Opracowanie: Cezary Faber Publikacja: Dzisiaj, 25 sierpnia (05:22) Rosja może nasilać działania sabotażowe wymierzone w europejski przemysł zbrojeniowy - ostrzegł premier Finlandii Petteri Orpo. W Helsinkach rosną obawy, że celem takich operacji mogą stać się również fabryki amunicji i broni na terytorium Finlandii.

Premier Finlandii Petteri Orpo powiedział w poniedziałek, że Rosja może zwiększać działania sabotażowe przeciw europejskiemu przemysłowi zbrojeniowemu. W Helsinkach rośnie obawa, że celem mogą być także fabryki broni i amunicji w Finlandii.

„Jestem coraz bardziej pesymistyczny, ale trzeba być przygotowanym i czujnym” – powiedział Orpo podczas corocznego spotkania fińskich dyplomatów w Helsinkach.

Premier stwierdził, że Rosja wyraźnie chce zaostrzać sytuację, próbując prowadzić ataki sabotażowe. Dodał, że informacje z innych państw, szczególnie sąsiadujących z Rosją, wskazują na jej agresywne działania.

Pożary, eksplozje i atak dronem

Orpo przypomniał ostatnie incydenty dotyczące firm, które produkują broń, amunicję i drony dla Ukrainy.

W Tallinnie w nocy z piątku na sobotę ktoś podpalił siedzibę firmy produkującej bezzałogowe pojazdy i autonomiczne systemy dla wojsk lądowych. W związku ze sprawą na Łotwie zatrzymano trzy osoby. Premier Estonii Kristen Michal powiedział, że nie wyklucza rosyjskiego śladu.

Poważne zdarzenia miały miejsce także w innych krajach Europy. W Bułgarii eksplodował magazyn amunicji, we Włoszech wybuchł pożar w zakładach produkujących amunicję, a w Niemczech dron z materiałem wybuchowym zniszczył samolot transportowy.

„Dlatego w Finlandii musimy potraktować taki rozwój sytuacji bardzo poważnie” – podkreślił premier Finlandii.

Służby oceniają ryzyko

Według dziennika „Iltalehti” fiński rząd otrzymał nowe oceny zagrożeń od służb bezpieczeństwa, kontrwywiadu i wywiadu wojskowego. Z dokumentów ma wynikać, że wzrosło ryzyko sabotażu na terytorium Finlandii, prowadzonego przez rosyjskie służby.

Gazeta podała, że możliwym celem może być fabryka amunicji lub broni.

Sekcja: Świat

Więcej artykułów