Dziś po polsku.

Młoty, łomy i materiały wybuchowe. Europol bije na alarm ws. skoków na muzea

Już nie Arsène Lupin – elegancki i działający podstępem złodziej dzieł sztuki, ani Cuma z polskiego filmu „Vinci”, który planuje kradzież „Damy z gronostajem”. Dziś coraz częściej jest to brutalny przestępca, używający ciężkich narzędzi, a nawet materiałów wybuchowych.

Europol opisuje zmianę sposobu działania złodziei, którzy napadają na muzea. W najnowszym raporcie „Zmieniające się taktyki, zmieniające się cele: ewolucja napadów na muzea” ostrzega, że przestępcy coraz częściej używają ciężkich narzędzi, a nawet materiałów wybuchowych.

Dawniej kradzieże w muzeach kojarzyły się głównie z dyskretnym i dokładnym planowaniem. Sprawcy wcześniej poznawali miejsce, nie chcieli zwracać na siebie uwagi i unikali przemocy.

„Tak było na przykład podczas zakrojonych na dużą skalę kradzieży cennych książek z różnych bibliotek w UE w 2024 roku. Sprawcy działali dyskretnie i zastępowali oryginały podróbkami, aby uniknąć wykrycia” – czytamy w raporcie.

Według informacji przekazanych Europolowi przez krajowe służby, dziś złodzieje coraz częściej wyważają drzwi i rozbijają gabloty młotami, siekierami oraz łomami. Czasem używają materiałów wybuchowych, broni palnej i przemocy wobec pracowników muzeów.

Nowy profil złodziei

„Stosowanie przemocy może wskazywać na zaangażowanie sprawców o nowym profilu” – informuje Europol.

Nie są to już tylko wyspecjalizowani złodzieje dzieł sztuki, skupieni wokół jednego lidera. Nowi sprawcy często wcześniej działali w innych rodzajach przestępczości. Część z nich może być rekrutowana na krótko przez media społecznościowe i komunikatory. Niektórzy mogą wcześniej się nie znać.

Sekcja: Świat

Więcej artykułów