Dziś po polsku.

Zarzut „okupacji” w obecności króla. Maroko nasila roszczenia wobec Hiszpanii

Opracowanie: Cezary Faber Publikacja: Dzisiaj, 26 sierpnia (07:15) Marokański rząd zaostrza retorykę w sprawie Ceuty i Melilli. W ciągu kilku dni dwaj ministrowie publicznie zakwestionowali status hiszpańskich eksklaw w Afryce Północnej, przy czym najnowsze słowa padły w obecności króla Muhammada VI.

Opracowanie: Cezary Faber. Publikacja: Dzisiaj, 26 sierpnia (07:15).

Marokański rząd zaostrza stanowisko w sprawie Ceuty i Melilli. W ciągu kilku dni dwaj ministrowie publicznie zakwestionowali status hiszpańskich eksklaw w Afryce Północnej. Najnowsze słowa padły w obecności króla Muhammada VI.

Hiszpańskie wojsko w Ceucie; fot. HENRY NICHOLLS.

Minister ds. islamskich Ahmed Toufi nazwał Ceutę miastem „okupowanym” i opowiedział się za jej „oswobodzeniem”. Określił hiszpańską eksklawę jako „terytorium marokańskie”.

Marokańskie media zwróciły uwagę na znaczenie tego wystąpienia. Portal Assahifa podkreślił, że minister mówił podczas oficjalnej uroczystości, której przewodniczył król Muhammad VI.

Kolejne żądania wobec Hiszpanii

To druga w ostatnich dniach wypowiedź przedstawiciela marokańskich władz zawierająca żądania dotyczące Ceuty i Melilli.

W piątek minister sprawiedliwości Abdellatif Ouahbi powiedział w publicznej telewizji 2M, że Maroko ma „historyczne i geograficzne prawo” do obu miast. Wyraził też nadzieję na rozpoczęcie dialogu z Hiszpanią o ich statusie.

Ceuta i Melilla są „hiszpańskimi miastami” oraz stanowią „integralną część Hiszpanii” — odpowiedziało wtedy hiszpańskie MSZ władzom w Rabacie.

Napięcie po kryzysie migracyjnym

Spór dyplomatyczny trwa w czasie napiętej sytuacji w Ceucie. 30 i 31 lipca do miasta przedostało się około 80 tys. migrantów. Według relacji wykorzystali oni bierność marokańskich służb granicznych.

W kolejnych dniach ponad 70 tys. osób zawrócono do Maroka. W Ceucie nadal pozostają jednak tysiące nielegalnych migrantów. Koczują między innymi na ulicach, plażach i cmentarzu.

We wtorek rząd premiera Pedro Sáncheza przejął nadzór nad eksklawą, ale sytuacja nadal jest niespokojna. Mieszkańcy Ceuty protestowali i żądali natychmiastowego wydalenia migrantów. Wieczorem przy plaży Trampolin doszło do zamieszek podczas rozdawania żywności. Policja użyła gazu łzawiącego.

Według organizacji Caminando Fronteras, która broni praw człowieka, podczas masowej przeprawy do Ceuty pod koniec lipca zginęło co najmniej 145 migrantów. Od piątku na cmentarzu Sidi Embarek pochowano 78 ofiar kryzysu migracyjnego.

Sekcja: Świat

Więcej artykułów