Dziś po polsku.

Rośnie bilans ofiar po zejściu lawiny błotnej w Himalajach

Prawie 1500 osób, w tym co najmniej 800 obcokrajowców, zaginęło po zejściu potężnej lawiny błotnej w powiecie Gyirong w Tybecie, przy granicy z Nepalem - informuje agencja Reuters. Nie żyje co najmniej 168 osób, jednak policja spodziewa się, że liczba ofiar wzrośnie.

Do katastrofy doszło w środę rano w powiecie Gyirong w Tybecie, bezpośrednio przy granicy z Nepalem. Po zejściu lawiny błotnej zaginęło prawie 1500 osób, w tym około 800 obcokrajowców. Co najmniej 168 osób nie żyje. Policja spodziewa się, że liczba ofiar wzrośnie.

Wznowiliśmy poszukiwania i spodziewamy się znalezienia większej liczby ciał — powiedział rzecznik nepalskiej policji Abi Narayan Kafle.

Polskie MSZ podało, że nie ma informacji o polskich obywatelach poszkodowanych w wyniku katastrofy.

Zniszczenia w Tybecie i Nepalu

Według agencji Reuters tragedię bezpośrednio poprzedziło zawalenie się dużej części lodowca. Lód porwał ze sobą ogromne ilości skał i osadów. Profesor Gupta z Uniwersytetu Sikkim, ekspert w dziedzinie geologii inżynieryjnej, ocenił, że spowodowało to powstanie potężnej fali rumowiska.

Strefa zniszczeń jest całkowicie niedostępna dla ciężkiego sprzętu, ponieważ drogi są wąskie i zablokowane. Nocne opady deszczu zwiększyły ryzyko kolejnych osuwisk i spadających głazów. Akcję ratunkową utrudnia także niestabilne jezioro zaporowe w górnym biegu rzeki.

W Nepalu zginęło co najmniej 165 osób. Policja spodziewa się jednak, że bilans będzie wyższy. Po chińskiej stronie granicy w Gyirong zaginęło 558 osób, w tym 260 cudzoziemców. Chińskie władze potwierdziły tam trzy ofiary śmiertelne.

Sekcja: Świat

Więcej artykułów