Dziś po polsku.

Słowaccy żołnierze trafią do Polski. Pomogą chronić wschodnią flankę NATO

Słowackie wojska będą stacjonować w Polsce. Władysław Kosiniak-Kamysz, minister obrony narodowej, poinformował, że udział żołnierzy ze Słowacji to ważne wsparcie dla operacji Wschodnia Straż.

W czwartek Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że słowaccy żołnierze trafią do Polski i Rumunii. Będzie to udział Słowacji w misji NATO „Wschodnia Straż”. Żołnierze będą przede wszystkim obserwować przestrzeń powietrzną oraz wspierać wspólną obronę przed samolotami, rakietami i dronami.

Słowacja chce wysłać do 101 żołnierzy

Słowacki rząd zatwierdził wniosek o wysłanie do 101 żołnierzy w ramach operacji NATO. Wojskowi będą mogli rozpocząć misję po zaakceptowaniu wniosku przez parlament Słowacji.

Władysław Kosiniak-Kamysz podziękował rządowi Słowacji oraz ministrowi obrony Robertowi Kalinakowi za zgodę na udział słowackich wojsk w operacji „Wschodnia Straż”.

To ważny wkład w bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO i dowód, że solidarność sojuszników prowadzi do konkretnych działań — napisał minister obrony narodowej.

Cel operacji „Wschodnia Straż”

„Wschodnia Straż” to misja NATO, której celem jest zwiększenie bezpieczeństwa i obrona powietrzna wschodniej flanki Sojuszu. Operację rozpoczęto 13 września 2025 roku po incydentach, podczas których rosyjskie drony naruszyły przestrzeń powietrzną między innymi Polski, Litwy, Estonii, Rumunii i Łotwy. Nie ustalono daty zakończenia misji.

Słowacja wykorzysta nowe radary

Robert Kalinak powiedział podczas posiedzenia słowackiego rządu, że żołnierze będą pomagać w rozpoznawaniu zagrożeń ze strony dronów. Wykorzystają do tego nowe radary 3D zamówione przez Słowację w Izraelu.

Słowaccy dowódcy uważają, że udział w operacji pomoże armii lepiej przygotować się do działań razem z wojskami innych państw.

Sekcja: Polska

Więcej artykułów