Dziś po polsku.

Romanowski z pomocą Krala chciał uciec do Dubaju? Obrońca posła PiS reaguje

Opracowanie: Maciej Nycz Publikacja: Dzisiaj, 28 sierpnia (09:15) Marcin Romanowski, poseł Prawa i Sprawiedliwości ukrywający się przed organami ścigania w związku z aferą Funduszu Sprawiedliwości, miał rozważać uzyskanie azylu w Dubaju - donoszą TVN24 i Wirtualna Polska. Co ciekawe, wsparciem w tej sprawie miał być dla niego Przemysław Kral - szef upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto.

Marcin Romanowski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, ukrywa się przed organami ścigania w związku z aferą Funduszu Sprawiedliwości. Według TVN24 i Wirtualnej Polski rozważał uzyskanie azylu w Dubaju. W tej sprawie miał mu pomagać Przemysław Kral, szef upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto.

Obrońcą Romanowskiego jest adwokat Bartosz Lewandowski. W odpowiedzi na najnowsze informacje zaprzeczył, że prosił Krala o pomoc dla swojego klienta.

Dubaj miał być kolejnym miejscem pobytu

Według informacji WP i TVN24 Marcin Romanowski chciał uzyskać azyl w Dubaju. Miał tam wyjechać po zmianie władzy na Węgrzech. W przygotowaniu tego planu miał pomagać Przemysław Kral.

Ludzie związani z Zondacrypto mówią, że ich były szef opisywał tę drogę jako prostą: zakłada się spółkę i dostaje wizę. Sam z niej korzystał i miał w Emiratach lokalną wspólniczkę.

Dziennikarze twierdzą, że z Kralem kontaktował się w imieniu Romanowskiego jego obrońca Bartosz Lewandowski. Lewandowski był także pełnomocnikiem Krala. Według mediów w marcu spotkał się z Kralem w tej sprawie. Po spotkaniu Kral miał otrzymać skan paszportu posła PiS.

Plan wyjazdu z Węgier do Dubaju ostatecznie się nie powiódł. Powodem miał być status Romanowskiego. Wiosną 2026 roku był on poszukiwany listem gończym i objęty europejskim nakazem aresztowania. Według ustaleń WP i TVN24 w takiej sytuacji nikt nie chciał założyć dla niego spółki.

Obrońca odpowiada na informacje mediów

Nie mam wiedzy, aby pan Przemysław Kral składał w imieniu Marcina Romanowskiego wniosek o prawo pobytu lub wizę rezydencką. Ja takiego wniosku nie składałem i nie wiem, aby zrobiły to inne osoby z kancelarii mec. Krala.

Tak odpowiedział Bartosz Lewandowski na pytania dziennikarzy. Przyznał, że reprezentował zarówno Marcina Romanowskiego, jak i Przemysława Krala. W przypadku Krala zakończył jednak wszystkie pełnomocnictwa i upoważnienia do obrony, ponieważ stracił do niego zaufanie.

Adwokat napisał także w obszernym oświadczeniu, że sam jest jedną z osób poszkodowanych w aferze Zondacrypto.

Później Bartosz Lewandowski opublikował na portalu X kolejny wpis. Tym razem jego słowa były bardziej stanowcze.

Nigdy nie zabiegałem i nie prosiłem mec. Krala, aby pomógł mojemu klientowi Marcinowi Romanowskiemu. Konsultowanie takiej sprawy z innymi prawnikami nie jest przestępstwem. Jeśli pan Romanowski chciał porozmawiać z innymi prawnikami, miał do tego pełne prawo.

Lewandowski oświadczył także, że nie brał udziału w działaniach dotyczących żadnej wizy dla posła PiS. Nie wie również, czy Romanowski dał Kralowi albo komuś z jego kancelarii pełnomocnictwo w tej sprawie.

Obrońca podkreślił kilka razy, że nie może ujawnić wielu informacji z powodu tajemnicy obrończej.

Moje odpowiedzi dla panów redaktorów nie miały żadnego znaczenia. Przekaz jest jasny: Lewandowski załatwiał Romanowskiemu ucieczkę.

Bartosz Lewandowski stwierdził również, że ewentualne uzyskanie przez Romanowskiego azylu w Dubaju nie mogło się udać.

Sekcja: Polska

Więcej artykułów