Dziś po polsku.

„Mam poczucie porażki”. Tusk mówił na Campusie o tym, co najbardziej go martwi

Opracowanie: Piotr Gądek Publikacja: Dzisiaj, 28 sierpnia (20:11) Premier Donald Tusk przyznał w piątek podczas spotkania z uczestnikami Campusu Polska Przyszłości, że ma poczucie porażki w sprawie rozliczeń wcześniejszego rządu i że martwi go ich tempo. Były też krytyczne aluzje wobec prezydenta Karola Nawrockiego.

Premier Donald Tusk spotkał się w piątek z uczestnikami Campusu Polska Przyszłości. Wydarzenie odbywa się na terenie miasteczka akademickiego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w olsztyńskim Kortowie. Tusk mówił między innymi o rozliczeniach wcześniejszego rządu oraz o sytuacji w polskiej polityce. Pojawiły się także krytyczne aluzje wobec prezydenta Karola Nawrockiego.

„Tutaj mam poczucie porażki”

Premier został zapytany o największy sukces i największą porażkę swojego rządu. Przyznał, że bardzo martwi go tempo rozliczeń poprzedniego rządu. Jego zdaniem celem politycznym powinno być zakończenie najbardziej ostrych konfliktów między ludźmi.

Żeby to było możliwe, potrzebne jest uczciwe i dokładne rozliczenie zła. Zło zdarzało się nie tylko po stronie PiS, ale także po naszej stronie. Musimy pokazać, że jesteśmy gotowi to rozliczyć – podkreślił Tusk.

Tusk powiedział, że szybkie rozliczenia nie są możliwe bez łamania podstawowych praw człowieka. Podkreślił, że nie może wysłać kogoś do więzienia bez odpowiedniej procedury, w której uczestniczą prokuratura i sądy.

Cały ten proces często trwa bardzo długo, a czasami jest też sabotowany przez niektórych urzędników. Niektórzy tęsknią za czasami pisowskimi i myślą: „przeczekam, nic nie zrobię”. Tak wygląda rzeczywistość, w której pracuję, ale tutaj mam poczucie porażki – przyznał premier.

Tusk o bezwstydzie

Podczas spotkania Tusk podkreślał, że w polityce nie może liczyć się tylko siła, skuteczność i spryt.

Nie zgodzę się, że silny człowiek może wyłudzić od bezradnej, starszej osoby mieszkanie albo że może grozić dziennikarzowi, machając pięścią. Nie zgodzę się też na państwo działające jak mafia, które bez wstydu okrada własnych obywateli i własne państwo – mówił premier w Olsztynie.

Tusk dodał, że nie jest to abstrakcyjny problem. Jego zdaniem bezwstyd i przekonanie, że silniejszy może wszystko, są dziś ważną częścią polskiej i światowej polityki.

Tusk mówił o powstawaniu faszyzmu

Premier powiedział także, że ludzie powinni szukać tego, co ich łączy, mimo różnic. Wspólnota nie powinna opierać się na strachu, nienawiści, agresji i nieuczciwości.

Tusk ostrzegał, że łatwo stworzyć wspólnotę opartą na wspólnych interesach i emocjach, zwłaszcza na strachu przed innymi ludźmi. Nawiązał do kryzysu migracyjnego i zdjęć z hiszpańskiej Ceuty. Jego zdaniem osoby, które używają strachu jako głównego narzędzia politycznego, łatwo mogą wykorzystać takie sytuacje.

Tak powstawał kiedyś faszyzm, każda jego wersja. Trzeba być ślepym, żeby nie widzieć, ile wspólnych elementów mają najgorsze czasy Europy z lat 30. i 40. oraz niektóre projekty polityczne, które dziś stają się coraz bardziej radykalne. Mówię także o polskich politykach – powiedział Tusk.

Sekcja: Polska

Więcej artykułów