Dziś po polsku.

Kolejny ruch ws. Huberta B. Jest decyzja o areszcie

Hubert B., który w ostatnią niedzielę spowodował wypadek, w którym zginęły dwie osoby, trafi do aresztu na trzy miesiące - zdecydował Sąd Okręgowy. Wcześniej kierowca usłyszał zarzut umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa.

Sąd Okręgowy w Krakowie zdecydował o trzymiesięcznym areszcie tymczasowym dla Huberta B. Informację przekazano w poniedziałek.

Wniosek o areszt złożyła prokuratura po porannym przesłuchaniu mężczyzny. Hubert B. usłyszał wtedy zarzuty.

„Prokurator po przesłuchaniu podejrzanego, w obecności obrońcy, wystąpił do sądu o tymczasowy areszt na trzy miesiące” – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie, prok. Mariusz Boroń.

Zarzut po wypadku w Krakowie

Prokuratura zarzuca Hubertowi B. umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Mężczyzna prowadził samochód marki Volkswagen i nie zastosował się do ograniczenia prędkości do 30 km na godzinę.

Według prokuratury stracił panowanie nad pojazdem i wjechał na chodnik. Były tam trzy osoby: dwoje dorosłych i jedno dziecko.

„Dwie dorosłe osoby zmarły tego samego dnia, a dziecko doznało poważnych obrażeń, które zagrażają jego życiu” – wyjaśniał rzecznik prokuratury.

Kierowca nie przyznaje się do winy

Hubert B. nie przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa. Powiedział, że nie opanował samochodu z powodu nierównej nawierzchni drogi. Dodał, że nie jechał za szybko.

Rzecznik prokuratury poinformował, że Hubert B. nie był wcześniej karany. Kierowcy grozi utrata prawa jazdy, zakaz prowadzenia pojazdów oraz do ośmiu lat więzienia.

Sekcja: Polska

Więcej artykułów