USA i Kanada nakładają kolejne cła. O czym marzy Trump?
Autor: Piotr Salak Publikacja: Dzisiaj, 26 sierpnia (16:37) Stosunki USA i Kanady pozostają napięte. Kraje nakładają nawzajem kolejne cła, a Trump sugeruje zmianę nazwy jeziora Ontario na Jezioro Ameryki.
Stosunki USA i Kanady są napięte. Oba kraje nakładają na siebie kolejne cła. Donald Trump sugeruje też zmianę nazwy jeziora Ontario na Jezioro Ameryki. Końca sporu nie widać.
O konflikcie w rozmowie z Piotrem Salakiem z Radia RMF24 mówił Michał Urbańczyk, amerykanista z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Artykuł opublikowano 26 sierpnia o 16:37. Na zdjęciu są Donald Trump i Mark Carney.
Ceny rosną z powodu ceł nakładanych przez Amerykanów i Kanadyjczyków. Rośnie też bezrobocie. Ten konflikt jest raczej całkowicie niepotrzebny – mówi Michał Urbańczyk.
Pieniądze i polityka
Według Michała Urbańczyka główne przyczyny sporu to pieniądze i polityka globalna.
Trump marzy o tym, żeby przyłączyć Kanadę do Stanów Zjednoczonych jako kolejny stan. Wielokrotnie mówił o tym poważnie albo żartem. Myślę, że bardzo zależy mu na tym, aby przejść do historii jako jeden z najwybitniejszych prezydentów amerykańskich – powiedział gość Radia RMF24.
Oko za oko
W jednym z ostatnich postów Donald Trump napisał, że Kanadyjczycy korzystają z sytuacji tak, jakby Kanada była stanem USA, chociaż nim nie jest.
To najgorszy możliwy sposób, żeby osiągnąć ten cel – skomentował Michał Urbańczyk.
Ekspert dodał, że z powodu działań Trumpa i odpowiedzi Kanady na amerykańskie cła alkohol zniknął ze sklepowych półek w Kanadzie.
To jeden z pretekstów, których Trump używa, żeby nałożyć dodatkowe cła – twierdzi gość Radia RMF24.
Nie wszyscy Amerykanie popierają Trumpa
Według Michała Urbańczyka większość Amerykanów krytycznie albo niejednoznacznie ocenia pomysł powiększenia terytorium USA.
Amerykanie nie widzą potrzeby powiększania terytorium swojego kraju, szczególnie w taki sposób. Relacje Kanady i USA są bliskie, ale Amerykanie często patrzą na Kanadyjczyków z góry. Widzą w nich prawie Amerykanów, którzy mówią po francusku i mieszkają na północy kontynentu. Zwolennikom Trumpa to się podoba. Większość Amerykanów coraz częściej zagląda jednak do portfela, bo ten konflikt wpływa na gospodarkę – wyjaśnił amerykanista.
Michał Urbańczyk dodał, że cła objęły nawet kije hokejowe.
Sekcja: Świat
Więcej artykułów
- Fala błota i kamieni zmiotła całe wioski. To jeszcze nie koniec zagrożenia
- Harry i Meghan już są w Anglii
- Stan nadzwyczajny na Litwie. Z pomocą ruszą Polacy
- Dziesiątki zabitych, setki zaginionych. Wstrząsające nagarnia z Azji
- Trump o wizycie szefa CIA w Moskwie: Coś może wyniknąć
- Nawrocki i Trump na końcu rankingu. Tak oceniają ich Ukraińcy