"Zobaczymy, kto jest winny". Pierwsze słowa Piesiewicza po zatrzymaniu
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz w czwartek po południu został doprowadzony do wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach. Śledczy zamierzają przedstawić mu zarzuty i przesłuchać go ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto.
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz w czwartek po południu został doprowadzony do wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach. Śledczy planują przedstawić mu zarzuty i przesłuchać go w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto.
Piesiewicz mówi, że jest ofiarą
Dziennikarze zapytali Radosława Piesiewicza, czy czuje się ofiarą. Odpowiedział, że „bardzo dużą”.
Polityka, polityka, polityka. Zobaczymy, co z tego będzie. Zobaczymy, kto jest winny.
Prokurator Generalny Waldemar Żurek powiedział podczas czwartkowej konferencji prasowej, że śledczy badają między innymi sprawę zegarka wartego 40 tys. euro. Radosław Piesiewicz miał dostać go od Przemysława Krala, szefa Zondacrypto.
Nie chcę ujawniać szczegółów. Wiem, że ta osoba jest przewożona do siedziby prokuratury. Tam będą przedstawione zarzuty, tam będzie przesłuchanie.
Kwestia ewentualnego wniosku o tymczasowe aresztowanie Radosława Piesiewicza pozostaje do rozstrzygnięcia przez prokuraturę.
Zatrzymanie i śledztwo
Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali Radosława Piesiewicza w czwartek rano. Następnie przewieziono go do zamiejscowego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach. Wydział zajmuje się przestępczością zorganizowaną i korupcją oraz prowadzi śledztwo w sprawie Zondacrypto.
W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały wyniki wspólnego śledztwa. Według tych informacji Radosław Piesiewicz miał dostać od Przemysława Krala między innymi zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty. Miało to być związane z jego rzekomym „wstawiennictwem” w sprawie problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).
Radosław Piesiewicz został zapytany przez TV Republika o informacje opublikowane przez media. Zapewnił, że sam zapłacił za zegarek, a Przemysław Kral tylko pomógł mu w jego zakupie.
Sekcja: Polska
Więcej artykułów
- Piesiewicz doprowadzony do prokuratury. „Zobaczymy, kto jest winny”
- Co z ENA dla Romanowskiego i przesłuchaniem Tuska? Sąd podjął decyzję
- Nadużycia przy pomocy popowodziowej. „To pierwsze zatrzymania, ale z pewnością nie ostatnie”
- Gorzkie wyniki kontroli. Co naprawdę kryje się w słodyczach z polskich sklepach?
- "Jaszczur" znów przed sądem. Ruszył proces apelacyjny
- Wypowiedź Grzegorza Brauna pod lupą prokuratury. Wszczęto śledztwo