Dziś po polsku.

Media: Radosław P. usłyszał zarzuty. W tle afera Zondacrypto

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław P. usłyszał zarzuty z artykułów 230 i 302 Kodeksu karnego w związku z okolicznościami wycofania jego środków z giełdy Zondacrypto - poinformował TVN24. Wcześniej został on doprowadzony do prokuratury.

W czwartek po południu Radosław P. został doprowadzony do wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach. Ten wydział prowadzi śledztwo w sprawie upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto. Wcześniej tego samego dnia funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali Radosława P.

Po przywiezieniu do prokuratury Radosław P. został przesłuchany. Śledczy przedstawili mu zarzuty z artykułów 230 i 302 Kodeksu karnego. Dotyczą one okoliczności wycofania jego pieniędzy z giełdy Zondacrypto.

Zarzuty prokuratury

Artykuł 230 Kodeksu karnego dotyczy płatnej protekcji i powoływania się na wpływy. Artykuł 302 dotyczy faworyzowania wierzycieli. W takiej sytuacji kara może grozić zarówno dłużnikowi, jak i wierzycielowi, który przyjął korzyść.

Według śledczych Radosław P. otrzymał pełną wypłatę w czasie, gdy Zondacrypto mogła stracić możliwość spłaty swoich zobowiązań. Zdaniem prokuratury stało się to ze szkodą dla innych inwestorów.

Dziennikarze ustalili, że przed upadkiem giełdy Radosław P. odzyskał 100 procent zainwestowanych pieniędzy. Śledczy uważają, że został potraktowany lepiej niż tysiące innych klientów, których środki zostały zablokowane.

Moment doprowadzenia Radosława P. do prokuratury nagrały liczne media. Dziennikarze zapytali go, czy uważa się za ofiarę.

Bardzo dużą. Polityka, polityka, polityka. Zobaczymy, co z tego będzie. Zobaczymy, kto jest winny – odpowiedział Radosław P.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej prokurator generalny Waldemar Żurek powiedział, że jedno z badanych zagadnień dotyczy zegarka wartego 40 tysięcy euro. Radosław P. miał dostać go od Przemysława Krala, szefa Zondacrypto.

Nie chcę ujawniać szczegółów. Wiem, że ta osoba jest przewożona do siedziby prokuratury. Tam będą przedstawione zarzuty, tam będzie przesłuchanie – powiedział Waldemar Żurek.

Minister sprawiedliwości nie powiedział, czy prokuratura złoży do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Śledztwo w sprawie Zondacrypto

W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały wyniki wspólnego śledztwa. Według dziennikarzy Radosław P. miał dostać od Przemysława Krala między innymi zegarek za 40 tysięcy euro oraz inne prezenty. Miały one być związane z jego rzekomą pomocą w problemach giełdy z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Radosław P. powiedział TV Republika, że sam zapłacił za zegarek. Według niego Przemysław Kral tylko pomógł mu w jego zakupie.

We wtorek Waldemar Żurek ocenił, że w śledztwie dotyczącym Zondacrypto nastąpił przełom. Sprawą zajmują się nowi prokuratorzy, którzy zdobyli nowe dowody. Pojawiły się też osoby gotowe współpracować ze śledczymi oraz nowi podejrzani.

Na początku kwietnia media informowały, że Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, pokazała, że rezerwy bitcoinów giełdy spadły o 99 procent. Dziennikarze informowali także, że użytkownicy mają problemy z wypłatą pieniędzy.

Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła postępowanie w sprawie Zondacrypto 17 kwietnia. Dotyczy ono oszustw na dużą kwotę oraz prania brudnych pieniędzy. Do tej pory wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o możliwych przestępstwach.

3 sierpnia śledztwo połączono z postępowaniem prowadzonym przez wydział Prokuratury Krajowej w Katowicach. To postępowanie dotyczy zaginięcia założyciela giełdy, Sylwestra Suszka. Zaginął on w 2022 roku. Połączone śledztwo prowadzi obecnie wydział Prokuratury Krajowej w Katowicach.

Sekcja: Polska

Więcej artykułów