Dziś po polsku.

Tragedia na Islandii. 39-letni Polak zginął w lodowcowej rzece

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 28 sierpnia (05:20) 39-letni Polak wpadł do lodowcowej rzeki Jokulsa a Bru w kanionie Stuðlagil i zginął. Mężczyznę porwał silny nurt.

Do tragedii doszło w poniedziałek około godz. 13:15 czasu lokalnego. 39-letni turysta z Polski wpadł do rzeki Jokulsa a Bru w kanionie Stuðlagil we wschodniej Islandii.

Wielogodzinne poszukiwania

Po zgłoszeniu wypadku rozpoczęto dużą akcję poszukiwawczą. Uczestniczyli w niej policjanci, ratownicy medyczni oraz śmigłowiec Straży Przybrzeżnej. Informacje te podał islandzki portal RUV.

Poszukiwania trwały kilka godzin. Około godz. 22 służby odnalazły ciało mężczyzny i wyciągnęły je z wody. Ciało znajdowało się w podwodnej jaskini. Policja poinformowała o śmierci jego krewnych.

„To lodowa rzeka z bardzo silnym prądem”

Wypadek widziała przewodniczka Auðdís Tinna Hallgrímsdóttir. Zwiedzała wtedy kanion ze swoją grupą. W mediach społecznościowych opisała moment tragedii.

Nie mogę powiedzieć, że wczoraj był najlepszy dzień mojego życia. Dotarłam z grupą do nowej platformy widokowej, kiedy usłyszałam krzyki. Potem zobaczyłam mężczyznę w rzece.

Przewodniczka natychmiast zadzwoniła pod numer alarmowy. Później biegła wzdłuż brzegu i przekazywała służbom informacje o sytuacji. Na miejscu próbowano pomóc turyście, ale nie udało się go uratować.

W rozmowie z islandzkim portalem Visir kobieta powiedziała, że warunki nie pozwalały bezpiecznie wejść do wody.

To lodowa rzeka z bardzo silnym prądem.

Kim był zmarły turysta?

Islandzkie media nie podały tożsamości ofiary. Według ustaleń „Głosu Powiatu Średzkiego” zmarły był 39-letnim mieszkańcem Środy Wielkopolskiej. Na Islandię przyjechał z grupą znajomych.

To nie pierwszy tragiczny wypadek

To nie był pierwszy tragiczny wypadek w kanionie Stuðlagil. W październiku 2024 roku utonęła tam turystka z zagranicy.

Kanion Stuðlagil jest popularną atrakcją turystyczną we wschodniej Islandii. Według wcześniejszych informacji RUV odwiedza go około 200 tysięcy osób rocznie. W regionie planowano duże inwestycje, które miały poprawić bezpieczeństwo turystów.

Sekcja: Świat

Więcej artykułów