Dziś po polsku.

Czy Dania dopuściła się ludobójstwa? Grenlandia publikuje raporty

Dwa sprzeczne raporty, tysiące poszkodowanych kobiet i pytania o odpowiedzialność Danii za wydarzenia sprzed dekad. W Grenlandii na nowo rozgorzała debata o przymusowej antykoncepcji stosowanej wobec młodych Inuitek w latach 60.

W piątek w Nuuk, stolicy Grenlandii, opublikowano dwa długo oczekiwane raporty. Dotyczą one przymusowej antykoncepcji, którą w latach 60. XX wieku i później stosowano wobec młodych Grenlandek. Sprawa od lat jest trudnym tematem w relacjach Grenlandii i Danii.

Według szacunków tysiące kobiet miało założone wkładki wewnątrzmaciczne bez pełnej wiedzy i zgody. Wiele z nich nie otrzymało od duńskich lekarzy wystarczających informacji o możliwych skutkach. Niektóre kobiety miały problemy zdrowotne, nie mogły mieć dzieci i odczuwały presję społeczną. Wydarzenia te na długo wpłynęły na ich życie.

Czy doszło do ludobójstwa?

Raporty nie dają jednej odpowiedzi na pytanie, czy działania duńskich władz można uznać za ludobójstwo. Jeden z zespołów ekspertów stwierdził, że nie ma podstaw do użycia tego określenia. Drugi zespół nie wykluczył takiej możliwości. Z tego powodu publikacja raportów opóźniła się o pół roku.

Mariane Paviasen Jensen, grenlandzka minister ds. dzieci, młodzieży, sprawiedliwości i równości, powiedziała na konferencji prasowej, że rząd Grenlandii nie może sam zdecydować, czy doszło do ludobójstwa. Władze podkreślają jednak, że przymusowa antykoncepcja miała poważne skutki społeczne. Przyczyniła się między innymi do starzenia się społeczeństwa oraz większych wydatków na opiekę zdrowotną i emerytury.

Żądania zadośćuczynienia

Po opublikowaniu raportów w Grenlandii pojawiły się żądania, aby rozliczyć Danię przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości. Dwie partie opozycyjne w grenlandzkim parlamencie, socjaldemokratyczna Siumut i nacjonalistyczna Naleraq, wezwały do zdecydowanych działań na arenie międzynarodowej.

Niektórzy politycy chcą także większych pieniędzy przekazywanych przez Danię do budżetu Grenlandii. Miałaby to być forma zadośćuczynienia za szkody spowodowane przymusową antykoncepcją. Władze Grenlandii zaznaczają, że problem dotyczy nie tylko przeszłości. Nadal wpływa on na życie społeczne.

Przeprosiny i odszkodowania

Premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen zaproponował utworzenie wspólnej grenlandzko-duńskiej Komisji Pojednania. Komisja miałaby wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy i przygotować zalecenia na przyszłość. Premierka Danii Mette Frederiksen pozytywnie oceniła tę propozycję. Wcześniej publicznie przeprosiła Grenlandki za wydarzenia sprzed lat.

Duński parlament przyjął także ustawę, która pozwala wypłacać odszkodowania kobietom poszkodowanym przez przymusową antykoncepcję. Część kobiet już wcześniej skierowała sprawy do sądu. Domagały się sprawiedliwości i pieniędzy za wyrządzone im krzywdy.

Sekcja: Świat

Więcej artykułów