Dziś po polsku.

Najpierw się przeżegnali, potem uciekli do lasu, a teraz muszą zapłacić mandat

Opracowanie: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 26 sierpnia (17:04) Dwaj młodzi mężczyźni rozbili namioty i rozpalili ognisko na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Zostali zauważeni przez Straż Graniczną dzięki kamerom termowizyjnym.

Do zdarzenia doszło we wtorek późnym wieczorem w rejonie przygranicznym. Funkcjonariusze placówki Straży Granicznej w Ustrzykach Górnych prowadzili działania związane z ochroną granicy państwowej. Wtedy kamery termowizyjne zarejestrowały obecność ludzi i ognisko.

Funkcjonariusze pojechali na miejsce, aby sprawdzić, czy sytuacja może mieć związek z próbą nielegalnego przekroczenia granicy.

Na widok funkcjonariuszy mężczyźni najpierw się przeżegnali, a następnie uciekli do lasu, pozostawiając nielegalne obozowisko – relacjonował kpt. SG Piotr Zakielarz, rzecznik Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.

Strażnicy graniczni odnaleźli obu mężczyzn. Ukrywali się między koszami na śmieci.

Mężczyźni okazali się mieszkańcami województw mazowieckiego i zachodniopomorskiego. Straż Graniczna przekazała, że wybrali ten teren ze względu na jego walory przyrodnicze.

Zakaz biwakowania poza wyznaczonymi miejscami

Na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego obowiązuje zakaz biwakowania poza miejscami do tego przeznaczonymi. Mężczyźni złamali przepisy ustawy o ochronie przyrody. Każdy z nich dostał mandat w wysokości 500 zł.

Po interwencji posprzątali miejsce biwaku i opuścili ten rejon.

Sekcja: Polska

Więcej artykułów