Skandal w Ukrainie. Pracownicy prosektorium podejrzani o nielegalny handel tkankami zmarłych
Autor: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 28 sierpnia (21:42) Czterech pracowników obwodowego biura patomorfologii w Czerniowcach na zachodzie Ukrainy zostało zatrzymanych w sprawie podejrzenia nielegalnego handlu tkankami i organami zmarłych. Według śledczych bliskich zmarłych nakłaniano do zgody m.in. zapewnieniami, że materiały mają trafić do rannych żołnierzy.
O sprawie poinformował prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko. Według śledztwa, opisywanego przez serwis Hromadske, placówka w Czerniowcach nie miała licencji na działalność związaną z transplantacjami.
Przekazywanie pobranych tkanek przedstawiano oficjalnie jako dostarczanie materiału do produkcji bioimplantów. Śledczy twierdzą również, że uczestnicy procederu przygotowywali fikcyjne umowy o „współpracy naukowo-medycznej”.
Ze zwłok pobierano między innymi skórę, kości, ścięgna, rogówki i inne tkanki. Następnie miały one trafiać do firm produkujących bioimplanty używane w chirurgii i stomatologii.
Według prokuratury rodziny zmarłych nakłaniano do zgody. Oferowano im bezpłatne balsamowanie lub przechowywanie ciała, a także zniżki na inne usługi.
Czy materiały miały trafić do wojska?
Portal Hromadske opisał treść nagrań rozmów. Jeden z podejrzanych miał mówić, że bliskich zmarłych przekonywano także, iż pobrane materiały zostaną wykorzystane dla wojska. W takich sytuacjach rodziny miały szybciej wyrażać zgodę.
Są tacy, z którymi można po prostu emocjonalnie porozmawiać, mówiąc, że to bardzo ważne, że to dla wojska. Czasami mówisz, że to dla wojska, a oni od razu odpowiadają: „Tak” – powiedział jeden z podejrzanych.
Śledczy twierdzą, że w niektórych przypadkach tkanki pobierano bez zgody rodziny zmarłego.
Pieniądze za te działania miały trafiać na konto biura patomorfologii jako zapłata za usługi. Podstawą płatności były protokoły odbioru. Według śledztwa uczestnicy procederu co miesiąc otrzymywali także gotówkę poza oficjalnym obiegiem, a potem dzielili ją między sobą.
Czterem zatrzymanym przedstawiono zarzut nielegalnego handlu ludzkimi materiałami anatomicznymi. Według śledczych działała w tym celu grupa, której członkowie współpracowali ze sobą. Sprawa jest nadal prowadzona.
Sekcja: Świat
Więcej artykułów
- "Tysiąc dronów dziennie". Zełenski zapowiada ukraińską ofensywę
- Polacy masowo opuszczają Niemcy. Historyczny zwrot w migracji zarobkowej
- Ukrainka skazana w Rosji. Przed ogłoszeniem wyroku zaczęła śpiewać
- Polak zatrzymany w Hiszpanii. Był ścigany ENA za poważne przestępstwa
- Czy Dania dopuściła się ludobójstwa? Grenlandia publikuje raporty
- Rosjanie chcą więcej niż Donbas. Niemieccy analitycy alarmują