"Tysiąc dronów dziennie". Zełenski zapowiada ukraińską ofensywę
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w piątek w wieczornym wystąpieniu, że nakazał armii zwiększenie intensywności ataków dronowych na Rosję do poziomu tysiąca bezzałogowców wystrzeliwanych każdego dnia. Jego biuro przyznało natomiast, że głównym problemem na froncie jest brak ludzi.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w piątek wieczorem, że armia ma zwiększyć liczbę ataków dronów na Rosję do tysiąca dziennie.
Zadanie to tysiąc dronów dziennie przeciwko Rosji. Chodzi o ataki na cele daleko od granicy Rosji – powiedział Zełenski w nagraniu opublikowanym na Telegramie.
Obecnie Ukraina przeprowadza przeciwko Rosji średnio około 300 ataków dronów dziennie. Zełenski uważa, że zwiększenie tej liczby jest możliwe.
Ataki i obrona przed Rosją
Zwiększenie liczby ataków było jednym z tematów piątkowego spotkania Zełenskiego z dowódcami wojskowymi. Rozmawiano także o obronie Ukrainy przed rosyjskimi atakami, między innymi z użyciem odrzutowych dronów Shahed.
Ukraina atakuje cele w Rosji przy granicy oraz w głębi kraju. Najczęściej są to obiekty związane z przemysłem paliwowym. Od połowy lipca atakowane są również centra logistyczne, między innymi należące do sieci Wildberries.
Ukraina uważa te miejsca za uzasadnione cele wojskowe. Według władz wspierają one rosyjską armię podczas wojny na pełną skalę, która trwa od ponad czterech lat.
Ukrainie brakuje żołnierzy
Władze Ukrainy przyznają jednak, że same drony nie wystarczą do pokonania Rosji. Największym problemem jest brak ludzi na froncie.
Kyryło Budanow, szef Biura Prezydenta Ukrainy, powiedział, że Ukraina musi powoływać do wojska co najmniej 30 tysięcy osób miesięcznie. Taka liczba jest potrzebna, aby utrzymać obecną sytuację na froncie.
Nie można mobilizować mniej niż 30 tysięcy osób miesięcznie. To minimalna liczba potrzebna do utrzymania obecnego stanu – powiedział Budanow w wywiadzie telewizyjnym wyemitowanym w piątek.
Budanow nie sądzi, że sytuacja zmieni się znacząco po powołaniu Jewhenija Chmary na ministra obrony.
Niewiele się zmieni. Potrzebujemy co najmniej 30 tysięcy osób, a to ogromna liczba. Nawet jeśli zmienimy sposób poboru do wojska, liczby się nie zmienią – stwierdził Budanow.
Sekcja: Świat
Więcej artykułów
- Polacy masowo opuszczają Niemcy. Historyczny zwrot w migracji zarobkowej
- Skandal w Ukrainie. Pracownicy prosektorium podejrzani o nielegalny handel tkankami zmarłych
- Ukrainka skazana w Rosji. Przed ogłoszeniem wyroku zaczęła śpiewać
- Polak zatrzymany w Hiszpanii. Był ścigany ENA za poważne przestępstwa
- Czy Dania dopuściła się ludobójstwa? Grenlandia publikuje raporty
- Rosjanie chcą więcej niż Donbas. Niemieccy analitycy alarmują